Strona główna
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Ostatnie artykuły:

Naród polski nigdy nie zgodził się z narzuconą mu po drugiej wojnie światowej władzą komunistyczną podporządkowaną Związkowi Radzieckiemu. Nieustannie trwało w narodzie poczucie zniewolenia i dążenie do wolności, samostanowienia i godnego życia.

Co pewien okres wybuchały protesty robotnicze przeciwko władzy: w 1956 roku w Poznaniu, w 1970 – na Wybrzeżu, w 1976 – w Radomiu i Ursusie. Wszystkie były krwawo tłumione. Nadzieję na zwycięstwo przyniósł rok 1979, kiedy pielgrzymka do Ojczyzny papieża Jana Pawła II stała się impulsem do odnowy moralnej w Ojczyźnie i powstania ruchu społecznego „Solidarność”. „Solidarność” oparła swój program na społecznej nauce Kościoła: na Chrystusie, który jest „drogą, prawdą i życiem”.

„Solidarność” zadziwiła świat, bo nie walczyła przemocą, ale na kolanach z różańcem w ręku przy polowych ołtarzach upominała się o godność ludzkiej pracy, o szacunek i podstawowe prawa człowieka. Naród zrozumiał, że nie da się budować domu ojczystego na kłamstwie, przemocy i nienawiści, bez odwołania do Boga. Źródłem sprawiedliwości jest sam Bóg. Trudno więc mówić o sprawiedliwości tam, gdzie nie ma miejsca dla Niego i Jego przykazań. Tej prawdy nie mogły znieść komunistyczne władze i zadały cios „Solidarności”, ogłaszając 13 grudnia stan wojenny, który był wielkim wstrząsem dla całego narodu. Rządy w kraju przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego z Wojciechem Jaruzelskim na czele. Aresztowano kilka tysięcy działaczy „Solidarności”. Zmilitaryzowano zakłady pracy i zakazano organizowania strajków i zgromadzeń. Przerwano łączność telefoniczną. Na ulicach miast pojawiły się oddziały wojska i milicji. Wprowadzono godzinę milicyjną i cenzurę korespondencji. Restrykcje stanu wojennego były bardzo uciążliwe dla narodu, a tragiczne dla tych rodzin, których najbliżsi zginęli od kul milicyjnych w kopalni „Wujek” lub zostali skrytobójczo zamordowani przez „nieznanych sprawców”.

W czasie stanu wojennego twierdzą wolności był Kościół, który gromadził wiernych na Mszach św. w intencji Ojczyzny. Kapłani kształtowali sumienie narodu, byli znakiem nadziei i duchowego umocnienia. Kościół był brutalnie atakowany i szykanowany przez ówczesne władze. Z rąk komunistycznych oprawców ponieśli śmierć: ks. Stefan Niedzielak, ks. Sylwester Zych, ks. Stanisław Suchowolec i ks. Jerzy Popiełuszko – duszpasterz ludzi pracy, kapelan „Solidarności”. Odprawiane przez niego Msze św. za Ojczyznę cieszyły się ogromnym zainteresowaniem wiernych. W kazaniach ks. Jerzy podejmował tematy moralne i polityczne, głosił prawdy: „Zło zwyciężaj dobrem”, zachowuj wierność Bogu i Ewangelii.

                                                                               Opracowała: Janina Walewska


    



Odsłon artykułów:
928374

Odwiedza nas 308 gości oraz 0 użytkowników.