Strona główna
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Ostatnie artykuły:

Cała Polska w Łagiewnikach. Jezus naszym Królem.

W kończącym się Nadzwyczajnym Roku Miłosierdzia oraz Jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski, 19 listopada w Krakowie–Łagiewnikach w sanktuarium Bożego Miłosierdzia, zgromadziła się cała Polska, aby przyjąć Jezusa jako osobistego Pana i Króla. W uroczystości wzięło udział ponad sto tysięcy pielgrzymów, na czele z panem Prezydentem RP Andrzejem Dudą, przedstawicielami Rządu i Episkopatu Polski.

Do Łagiewnik z Ostrowca Świętokrzyskiego wyruszyły dwa autokary. Organizatorami pielgrzymki byli: Jarosław Czarnecki i Małgorzata Krysa. Pielgrzymowali z nami: ks. Łukasz Kruk i siostra Dorota Woś, z parafii św. Michała Archanioła.

Po przyjeździe do Krakowa pogoda nie sprzyjała tej uroczystości, gdyż padał obfity deszcz. Jednak, kiedy rozpoczynała się Msza św., zaczęło świecić słońce, co odczytaliśmy jako błogosławieństwo Pana. Mimo, że staliśmy w błocie i w wielkim tłumie ludzi, odczuwaliśmy radosną jedność ze wszystkimi uczestnikami tego historycznego wydarzenia oraz wzajemną miłość i życzliwość, które Jezus wlewał do naszych serc. W głębokim przeżyciu tej doniosłej uroczystości pomogła nam konferencja wygłoszona przed Mszą św. przez ks. bpa Romana Pindla oraz homilia ks. bpa Andrzeja Czaji, na temat istoty i znaczenia królowania Chrystusa w całym Wszechświecie oraz przyjęcia tej prawdy przez każdego z nas.

Stojąc na placu przed Sanktuarium, wśród wielkiej rzeszy pielgrzymów, czuliśmy się reprezentantami całego narodu. Dla wielu z nas moment przyjęcia Jezusa w Komunii św. był aktem uznania Go za osobistego Pana i Króla. Podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu abp Stanisław Gądecki odczytał Jubileuszowy Akt przyjęcia Jezusa za Pana i Króla. Wszyscy w tym czasie uklękli przed Panem obecnym w Białej Hostii i w swoich sercach wypowiadali słowa Aktu. Po trzy krotnym uwielbieniu Trójcy Świętej odśpiewaliśmy radosne Te Deum.

Udział w tej wielkiej uroczystości pogłębił naszą świadomość, że przyjęcie Chrystusa jako osobistego Pana i Króla dokonuje się w nas wtedy, gdy we wszystkich sprawach, które niesie nasza codzienność, stawiamy Jezusa na pierwszym miejscu. Jest to wielkie zadanie dla każdego z nas, aby na co dzień żyć Ewangelią Chrystusa, aby On był stale obecny we wszystkich wymiarach naszego życia. Musimy Jezusowi oddać wszystko w pokorze i prostocie serca, a On zajmie się naszymi sprawami. Współczesny świat zachęca nas, żebyśmy siebie stawiali na miejscu Boga. Jednak zawsze taka postawa prowadzi do nieszczęścia i popadnięcia w niewolę grzechu. Bez Jezusa, naszego Pana i Króla, nigdy nie zaspokoimy naszej najgłębszej tęsknoty za miłością i pokojem. Aby nam się to udawało musimy trwać w bliskości z Jezusem przez codzienną modlitwę, czytanie Pisma św., regularną spowiedź i częstą Komunię św. Z Nim, jako naszym Królem i Panem, będziemy szczęśliwi, a Jego Królestwo będzie się rozlewało na nasze rodziny, parafie, miejsca pracy i cała Ojczyznę.

Małgorzata i Grzegorz Krysa


    



Odsłon artykułów:
913672

Odwiedza nas 97 gości oraz 0 użytkowników.